Poseł Kołakowski o elektrowniach wiatrowych

Poseł Lech Antoni Kołakowski z klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość złożył interpelację w sprawie lokowania elektrowni wiatrowych. Sprawa elektrowni wzbudza żywe zainteresowanie wśród mieszkańców naszego wysokomazowieckiego powiatu. Zdania na ten temat są podzielone.

Interpelacja

sprzeciw w sprawie

braku nadzoru Rządu RP nad wydawaniem aktów prawa miejscowego przez niektóre samorządy dotyczące lokowania elektrowni wiatrowych w powiatach wysokomazowieckim i zambrowskim ze względu na ich szkodliwości dla zdrowia mieszkańców i degradowania środowiska naturalnego oraz braku rozwiązań prawnych w Polsce podobnych jak w Republice Federalnej Niemiec.
Do biura poselskiego zgłaszają się mieszkańcy z prośbą o interwencję w sprawie lokowania elektrowni wiatrowych oraz zawieranych umów.
W imieniu mieszkańców powiatów wysokomazowieckiego i zambrowskiego sprzeciwiam się lokowaniu tam elektrowni wiatrowych.
Odbyły się spotkania konsultacyjne w sprawie budowy elektrowni wiatrowych na terenie Czyżewa i Wysokiego Mazowieckiego.
Mieszkańcy zdecydowanie sprzeciwiają się budowie elektrowni wiatrowych.
Apeluję do rządu o podjęcie działań prawnych przeciwko lokowaniu elektrowni wiatrowych wbrew woli mieszkańców .
Firmy dysponujące wyspecjalizowaną kadrą prawniczą zawierają umowy na dzierżawę ziemi pod lokalizację wiatraków na 30 lat. Polscy rolnicy i właściciele nieruchomości, nie dysponujący jakąkolwiek pomocą prawną zawierają niekorzystne dla siebie umowy dzierżawy. Następnie po przeanalizowaniu umów i uświadomieniu negatywnych skutków lokalizacji wiatraków, nie mają praktycznie możliwości od ich odstąpienia ze względu na wysokie kary. W związku z nierównością podmiotów proponuję, aby Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa udzielała pomocy prawnej rolnikom przy zawieraniu umów dzierżawy pod lokalizację wiatraków.
Solidaryzując się z mieszkańcami jestem mocno zbulwersowany i zaniepokojony trwającym od kilku lat i nasilającym się natarczywym lobbingiem firm, głownie z obcym kapitałem, na rzecz lokowania elektrowni wiatrowych w miejscach cennych przyrodniczo i blisko zabudowań, co zagraża zdrowiu i życiu ludzkiemu!
Samorządy kuszone, w dobie pogarszającej się sytuacji budżetowej gmin, dodatkowymi wpływami podatkowymi z tych inwestycji, często nieświadome zagrożeń, godzą się na lokowanie siłowni wiatrowych w miejscach nieakceptowanych społecznie. Można przypuszczać, że w niektórych przypadkach, mogły mieć nawet miejsce działania prawnie niedozwolone.
Inwestycje te, są często finansowane z udziałem publicznych środków.
Powszechnie wiadomo, że większość tych siłowni wiatrowych pochodzi z “demobilu”, z likwidowanych farm na zachodzie Europy, których stan techniczny jest wątpliwy i może podczas ich ponownej eksploatacji stanowić dodatkowe zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców. W razie awarii, ale także oblodzenia, oderwane od skrzydeł elementy mogą pokonać nawet odległość 900 m. Natomiast turbiny wiatrowe, nie są objęte żadnym dozorem technicznym.
Sama turbina jest maszyną, a nie obiektem budowlanym, stąd też nie mają zastosowania przepisy nadzorcze wynikające z prawa budowlanego, a ustawa z dnia 21 grudnia 2000 r. o dozorze technicznym (Dz. U. Nr 122, poz. 1321, z późn. zm.) nie kwalifikuje tego typu urządzeń do objęcia działaniami dozoru technicznego.
Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady Europy 2009/28/WE nakłada na kraje członkowskie obowiązek wytwarzania w roku 2020 średnio 20% energii ze źródeł odnawialnych.
Katalog tych źródeł jest bogaty i zalicza się do nich energię uzyskaną z biomasy, biogazu rolniczego, biopaliw , a także energetykę wodną, kolektory słoneczne, ogniwa fotowoltaniczne, pompy ciepła, energię geotermalną, energię wiatrową itp.
Pomimo, że powszechnie klasyfikuje się je do “zielonej energii”, czyli źródeł bezpiecznych, to w rzeczywistości każde z nich w mniejszym lub większym stopniu również oddziałuje negatywnie na środowisko naturalne.
Najwięcej kontrowersji budzą siłownie wiatrowe, które powstają w Polsce lawinowo przy silnym lobbingu kapitału obcego i przy braku moim zdaniem właściwej kontroli ze strony Państwa.
W ocenie wielu ośrodków naukowych światowych jak i krajowych bilans zysków i strat wynikający z wykorzystania energii wiatrowej jest wyjątkowo niekorzystny ze względu na negatywne oddziaływanie na środowisko, zwierzęta, mikroklimat i zdrowie ludzi.
Brak jest przy tym korzyści ekonomicznych, gdyż koszt uzyskania energii z elektrowni wiatrowej jest najwyższy (o 100% wyższy od elektrowni jądrowej i 50% od węglowej).
Nie pozostaje to bez wpływu na wzrost cen energii elektrycznej, co może prowadzić do zapaści gospodarczej, a w konsekwencji do niepokojów społecznych oraz kryzysu politycznego, podobnego, jaki ma obecnie miejsce w Bułgarii.
Kraje Europy Zachodniej (Niemcy) wycofują się z lądowych farm wiatrowych budując morskie, bardziej efektywne i mniej szkodliwe dla środowiska, Jest to zgodnie z polityką UE, która przeznacza fundusze pomocowe na budowę sieci przesyłowych odbierających energię elektryczną od morskich kolonii wiatrowych.
W Polsce nie planuje się budowy siłowni wiatrowych morskich, natomiast przenoszone są do nas wyeksploatowane w krajach zachodnich siłownie lądowe.
Stanowczo sprzeciwiam się takiej polityce!
Nasz kraj nie może być traktowany jako cmentarzysko dla wysłużonych technicznie i technologicznie zachodnich wiatraków i to jeszcze na koszt polskiego podatnika!

Zagrożenia związane z siłowniami wiatrowymi są następujące:
1. Deformacja krajobrazu naturalnego i mniejsza atrakcyjność terenu dla turystów i właścicieli nieruchomości. Dotyczy to przede wszystkim terenów turystycznych i obszarów chronionych. Około 50 % powierzchni województwa podlaskiego stanowią obszary “Natura 2000″. To tu położone są dwa największe w Polsce Parki Narodowe i liczne parki krajobrazowe. Wyrastające jak grzyby po deszczu maszty z obracającymi się skrzydłami ten unikatowy krajobraz psują i z “Zielonych Płuc Polski” czynią wrażenie terenów przemysłowych. Zamiast dziewiczych puszczy powstają “wiatrakowe lasy”. Następstwem czego jest spadek wartości nieruchomości i zainteresowania turystów.
2. Niszczenie naturalnych siedlisk lądowych dla roślin i zwierząt. W sąsiedztwie siłowni wiatrowych dochodzi do stepowienia i wyjałowienia terenu. Zanikają w glebie dżdżownice i inne żywe organizmy. Bardzo negatywny wpływ na duże ptaki wędrowne: bociany w promieniu 5 km; gęsi nawet 20 km. Ocenia się, że jedna siłownia może zabić rocznie do 1300 ptaków.
3. Duże famy wiatrowe mogą nawet zmieniać lokalny mikroklimat.
4. Bardzo negatywny wpływ na zdrowie ludzi poprzez:
a) emisję szkodliwego hałasu
b) emisję niesłyszalnych infradźwięków
c) szkodliwe migotanie światła
d) szkodliwy efekt disco
e) powstawanie aerozoli
f) odbijanie fal i cząsteczek

W wyniku dotychczasowych badań powstało kilkaset opracowań na temat szkodliwego oddziaływania siłowni wiatrowych na zdrowie ludzi. W nazewnictwie medycznym utrwaliła się już nawet nowa jednostka chorobowa vibroacustic disease (choroba wiatrakowa).
Rozwija się ona powoli, jej tempo zależne od odległości od siłowni i czasu oddziaływania elektrowni na organizm ludzki, a dolegliwości są wieloobjawowe i postępujące.
Z analizy opracowań światowych i krajowych dotyczących opłacalności wytwarzania energii elektrycznej wynika, że sens ich istnienia oparty jest wyłącznie na wysokich dotacjach tak na poziomie inwestycyjnym jak i eksploatacyjnym.
“W bilansie energetycznym obliczonym na podstawie danych zebranych przez Statistiches Bundesamt już w 2000 r. okazało się, iż zużycie energii związane z budową i eksploatacją energii wiatrowej w ciągu 20 lat jest równe ilości energii wyprodukowanej przez nie w ciągu 20 lat”. Oznacza to, że dla bilansu energetycznego, przedsięwzięcie to jest obojętne.
Wynika to zarówno z wysokich nakładów inwestycyjnych w stosunku do mocy produkcyjnych prądu elektrycznego, jak i niskiej efektywności wykorzystania zainstalowanych generatorów.
Wiatr wieje często albo o nieodpowiedniej sile albo też w nieodpowiednim czasie do zapotrzebowania na prąd elektryczny. Stąd bezpieczeństwa energetycznego nie da się zapewnić przez rozwój siłowni wiatrowych. Przyjmuje się, że na każdą jednostkę mocy zainstalowanej w siłowniach wiatrowych, należy utrzymywać 85% rezerwę mocy w elektrowniach konwencjonalnych. Utrzymanie ich w jałowym ruchu, “pod parą” zarówno kosztuje jak i następuje emisja pyłów i CO2 do atmosfery.
Zatem rozwój elektrowni wiatrowych nie wpływa pozytywnie na łagodzenie efektu cieplarnianego, a o to tak właściwie toczy się ten bój.
Odrębną sprawą jest brak lub niedostateczne zaangażowanie się Rządu RP w rozwój pozostałych, wymienionych na wstępie źródeł zielonej energii.
Niektóre z nich tak jak biogaz rolniczy otrzymywany z fermentacji beztlenowej odpadów organicznych już poprzez samą ich utylizację (np. gnojowica z ferm zwierzęcych) pozytywnie oddziałuje na środowisko naturalne. Ponadto lokowane w rozproszeniu, przy gospodarstwach rolnych są mało uciążliwe dla otoczenia.
W niedostatecznym stopniu wykorzystuje się kolektory słoneczne, pompy ciepła i ogniwa fotowoltaniczne do ogrzewania wody i oświetlenia.
Budowa małych rozproszonych zbiorników retencyjnych poprawiałaby zarówno stosunki wodne kraju, zabezpieczała przed powodzią i jednocześnie możliwa byłaby instalacja siłowni wodnych.
Brak jest zainteresowania wykorzystaniem energii geotermalnej, której zasoby są w naszym kraju dość pokaźne.

Pytania:

Panie Ministrze,

1. Czy resort Ochrony Środowiska zlecił lub prowadzi własne badania dotyczące skutków długoterminowego oddziaływania siłowni wiatrowych na środowisko naturalne i zdrowie ludzi?

2. Jaka jest polityka Państwa dotycząca lokalizacji siłowni wiatrowych na terenach zurbanizowanych lub w ich pobliżu, a także przyrodniczo i krajobrazowo cennych? Czy wydzielono lub planuje się wydzielić tereny, na których lokowanie tych inwestycji jest lub będzie niedozwolone?

3. Czy były przypadki, a jeśli tak to ile i gdzie, odmowy wydania pozwolenia na siłownię wiatrową na skutek negatywnej opinii oddziaływania na środowisko?

4. Ile do tej pory przyznano publicznych środków finansowych (unijnych i krajowych), na pomoc przy realizacji inwestycji w siłownie wiatrowe?

5. Jaka jest planowana docelowa struktura pozyskiwania energii z poszczególnych źródeł?

6. Jakie działania podejmuje rząd w kierunku rozwoju innych niż siłownie wiatrowe źródeł energii odnawialnej? Ile przeznaczono do tej pory na ten cel środków publicznych?

7. Czy, a jeśli tak to od kiedy zamierza Pan Minister wprowadzić przepisy obejmujące dozorem technicznym turbiny wiatrowe ze wszystkimi rygorami nakładanymi na ich właścicieli i użytkowników?

8. Jakie działania podjęto w kierunku budowy morskich farm wiatrowych, co jest zgodne z aktualną polityką UE? Ile wydano lub zaplanowano na ten cel środków finansowych?

9. Czy resort zdrowia zna skutki oddziaływania siłowni wiatrowych na zdrowie człowieka?

10. Czy Rząd RP dostrzega nierówność podmiotów zawierających umowy dzierżawy, pod lokalizację wiatraków i nie powinien ustanowić nadzoru chociażby przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nad zawieranymi umowami?

Z poważaniem

Poseł na Sejm
Rzeczypospolitej Polskiej
Lech Antoni Kołakowski

na podst. informacji z biura poselskiego

Jedna myśl nt. „Poseł Kołakowski o elektrowniach wiatrowych”

  1. Wreszcie fachowe wystąpienie posła w ważnej spolecznej sprawie.
    Pozostali poslowie albo patrzą w którą stronę wiatr wieje, albo do ktorej opcji się przylepić. Brawo Panie Pośle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>